Desire.
piątek, 24 lipca 2015
Ile razy będę musiała Cię dotknąć by nie chcieć więcej. Ile razy poczuć Twój zapach by zaczęło mnie mdlić. Ile razy poczuć smak Twoich słodkich ust by zamienił się w gorycz. Ile razy słuchać tych samych kłamstw by zrozumieć że to nie prawda. Ile razy poczuję jeszcze że Cię kocham by w końcu pojąć że to tylko ułuda?
Chcę kłaść się do swojego łóżka i czuć na nim Twój zapach, chcę całować Cię po szyi i gryźć w ucho. Nie jestem grzeczną dziewczynką. Ja mam to coś co chciałbyś posiąść na własność. Sprawiłabym że czułbyś rozkosz. Palilibyśmy fajki i pili taniego, ruskiego szampana. Siedząc owinięci w koc na moim balkonie, śmialibyśmy się z siebie nawzajem i dużo rozmawiali. Chciałabym żebyś się zakochał, żebyś nie mógł beze mnie żyć. Żeby nic nie liczyło się tak bardzo jak ja. Lubię Twój dotyk, palce przesuwające się wzdłuż moich ud. Usta szukające moich. Nie chcę popełniać więcej błędów. Chcę być dla Ciebie.
Siedzę na parapecie i palę papierosy, pokój już cały przesiąknięty jest dymem. Smrodem moich żali, smutków, łez, rozpaczy, bólu wydalanych wraz z nikotynowym dymem. Nogi tylko bezwładnie kołyszą się przerzucone przez parapet. Siedzę i marze by spalić wszystkie mosty. Siedze i marze by czuć tylko Twoj dotyk do końca świata i jeśli coś jest poźniej to całą wieczność. Marze by nie chcieć nigdy więcej dotykać innych ust i nie czuć żadnego innego oddechu na moim karku. Marze o rzeczach niemożliwych i tych zupełnie realnych. Chcę białego solonu z białą kanapą i dużego psa. Chcę Ciebie w sypiali. Chcę Ciebie na kanapie. Chcę Ciebie w moim życiu.
niedziela, 5 stycznia 2014
kcjsdn
Zaciągnęłabym Cię w ciemny kąt, przysuneła bliżej ściany i zaczęła bawić się Twoim uchem, Twoja szyja rozpływałby sie pod moimi wargami, a ciało stawalo sie coraz cieplejsze, podnosisz mnie do góry, całujesz dlugo i przyjemnie, po ciele przechodzi miłe drażniące mięśnie ciepło, to odrobina podniecenia z nutą adrenaliny. Chce probowac Cię coraz wiecej i czuć Cię coraz bliżej, chce odrobiny chwil w ktorych na moment zabrakbie mi oddechu. Chce poczuc Twoje ręce rozbiegane po moim ciele i usta pragnące wciąż wiecej, chce poczuć twoj jezyk na piersiach i delektowac sie rozkoszą jaką mi dasz. Bedziemy zajeci dawaniem i braniem przyjemnosci z naszych ciał.
poniedziałek, 8 lipca 2013
Bądź.
Na stojąco, na siedząco, na leżąco. przy ścianie, na podłodze, w łóżku, na biurku, na blacie, na stole, na szafce, w wannie, pod prysznicem. Teraz, za chwile, jutro, za tydzień, miesiąc lub dwa. Zawsze i wszędzie, bierz mnie, kochaj, opiekuj się mną, bądź dla mnie, dla nas, bądź. Ubieraj, rozbieraj, myślami, słowami, rękami szczególnie. Do naga, do kości, do serca, do głębi. Głęboko bądź w sercu, w umyśle, we mnie - tam gdzie jeszcze nikt.
niedziela, 23 czerwca 2013
Chcę Cię
niedziela, 16 czerwca 2013
Nie tędy.
Stoję przed tobą a ty już ciągniesz mnie za rękę, a ja już
jestem twoja, już za tobą idę, w miejsce którego nie znam a tak bardzo
chciałabym poznać. Ale nie chcę iść tą drogą, chcę kluczyć i zataczać się w
niepewności, chcę dochodzić do tego miejsca powoli, po swojemu. Zatrzymuję się,
analizuje konsekwencje, znowu lekko trącasz moją dłoń a twoje spojrzenie mówi „chodź”. Nie, nie tędy, nie tak szybko. Nie
naciskasz pozwalasz mi myśleć , analizować, wybierać. Pozwalasz mi sobie
odmawiać bo wiesz że i tak tam dojdziemy, tą czy inną drogą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)