czwartek, 30 maja 2013

Nikt.

I wmawiam sobie że jest dobrze, że idealnie, że tak jak powinno być.
I próbuję tęsknić za nim jak za Tobą ale nie potrafię. 
Bo nikt, nigdzie, nigdy, przenigdy jak Ty
I chcę pokazać wszystkim że potrafię żyć normalnie, że wcale a wcale nie jesteś mi potrzebny.
Kłamię.
Bo nikt, nigdzie, nigdy, przenigdy jak Ty. 
I może ich być więcej i milion i mogę próbować zastąpić Cię każdym ale nie umiem, nie potrafię, nie chcę.
Bo oni nie lubią kawy i papierosów z rana, a ja chcę gorącego kubka pełnego kofeiny i popielniczki w której wciąż będzie przygasać nikotyna. 
Bo oni tak idealnie nie pasują do mojego ciała i oni tak idealnie nie są Tobą.
Bo nikt, nigdzie, nigdy, przenigdy jak Ty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz